Wiosenny trening we francuskich Alpach

W naszym kraju warunki do treningów jeszcze nienajlepsze, więc szybownicy szukają odpowiednich miejsc, gdzie po okresie zimowym mogą przetestować zmiany wprowadzone w szybowcu oraz własną dyspozycję. Stanisław Biela na wiosenny rozruch wybrał Francję.

Okolice Sisteron to znana szybownikom lokalizacja. Wielokrotnie odbywały się tu zawody, również z tymi czołowymi, jak finał wyścigów szybowcowych serii Grand Prix, więc okolica jest odpowiednia do podniebnych treningów. A poza tym wyjątkowo malownicza, bo dolina rzeki Durance to ceniony przez turystów region w południowo-wschodniej Francji (Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże), otoczony Alpami Zachodnimi i Prowansalskimi.

Okres zimowy w szybownictwie to wcale nie czas odpoczynku, jak wiele osób myśli. To czas przygotowania psychomotorycznego zawodnika, ale też serwisowania i modyfikacji sprzętu – mówi Stanisław Biela, szybownik, reprezentant Aeroklubu Nowy Targ i członek Narodowej Kadry Szybowcowej. – W sumie w powietrzu spędziłem kilkadziesiąt godzin. Podczas treningów w Alpach mogłem sprawdzić swoją dyspozycję i przetestować różne taktyki latania w terenach górskich. Już wkrótce pierwsze zawody, więc czasu na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik bardzo mało – dodaje.

Jedną z nowości, które znalazły się na pokładzie Ventusa 3TS, którym lata Staszek, jest kamera sportowa, dzięki której od czasu do czasu będziemy mogli podziwiać piękne kadry z pokładu szybowca. Dwa pierwsze filmy prezentujemy poniżej.

Miłego oglądania!